ciąża i poród

dziecko

kobieta

dla dzieci

rodzina

podróże

zobacz koniecznie

Dziecko a śmierć bliskiej osoby

-

Dorota Topczewska - psycholog

Gabinet Psychologiczno-Pedagogiczny METHANOIA, Wrocław

Błyskotliwy sukces: podwójna moc atrakcji na terenie narciarskim Ski Juwel Alpbachtal Wildschönau
Problem śmierci i mówienia o niej dzieciom jest bardzo trudny, ponieważ często sami nie chcemy myśleć ani rozmawiać o tym. Zwłaszcza wtedy, kiedy nas to dotyka.

Dzieci w mieście mają często ograniczony dostęp do informacji związanych ze śmiercią rzeczywistą. Dziecko, z którym nigdy nie rozmawiano na ten temat, ani które nie miało za sobą doświadczeń związanych ze śmiercią choćby zwierzęcia, nie będzie w stanie przyjąć i zrozumieć śmierci człowieka, zwłaszcza mu bliskiego.

Dla osób mieszkających na wsi, którzy są przyzwyczajeni do cykliczności zjawisk przyrodniczych, śmierć jest zjawiskiem naturalnym. Od wczesnego wieku dziecko wiejskie ogląda śmierć zwierząt. Spotyka ją na każdym kroku. Jest świadkiem uboju zwierząt, jak i przypadkowym znalazcą martwego zwierzątka na polu. Obeznane jest także ze śmiercią naturalną, która jest wynikiem chorób, czy też starości zwierzęcia. Śmierć ta nie przeraża, ponieważ dziecko obserwuje też zjawiska odradzania się życia. Jest świadkiem narodzin, dojrzewania, starości i śmierci zwierzęcia. Odnosi się to także do świata roślin. Dziecko widzi siew, dojrzewanie i zbiór płodów. Łatwiej też jest mu zauważyć, że jest to ten sam cykl, tyle, że przebiegający szybciej (np. w skali rocznej). Zrozumienie procesów naturalnych i znalezienie ich sensu, nabiera ogromnej wartości. Życie w harmonii z przyrodą, stwarza poczucie bezpieczeństwa. Pozwala czerpać radość z samego życia.

Istotnym, o ile nie najważniejszym, aspektem jest model rodziny, w której dziecko się wychowuje. Najlepszy jest model wielopokoleniowy, gdzie wspólnie zamieszkują dzieci, ich rodzice, a także dziadkowie i pradziadkowie oraz inni członkowie rodziny. Występuje tu naturalna hierarchia rodziny, która wynika ze starszeństwa i doświadczenia życiowego.Taki układ powoduje, że dziecko ma kontakt i wchodzi w relacje z wszystkimi członkami rodziny. Dziecko od najmłodszych już lat styka się ze starością i śmiercią najbliższych, zwłaszcza, gdy ma ona miejsce w domu. Styka się z nią na długo przed odejściem bliskich. Wynika to z naturalnej potrzeby dziadków do uporządkowania i podsumowywania swojego życia. Przygotowują oni też w ten sposób swoje dzieci i wnuki na to, że ich kiedyś zabraknie. Kiedy zbliża się czas śmierci, każdy ma możliwość rozmowy z odchodzącym członkiem rodziny oraz na pożegnanie się z nim. Naturalna też rzeczą jest uczestniczenie dziecka w ceremonii pogrzebowej, która ułatwia wszystkim zamknięcie pewnego etapu i przejście w kolejny.

Sytuacja śmierci w rodzinie jest bardzo ciężka dla nas dorosłych. Jest dla nas zawsze szokiem. A pogodzenie się z brakiem osoby, która odeszła jest trudne do zniesienia. My dorośli reagujemy na nią utratą poczucia bezpieczeństwa, wyobcowaniem i zagubieniem oraz głębokim, bolesnym przygnębieniem. Czas po śmierci kogoś nam bliskiego nazywamy żałobą.

Jeżeli dorośli ludzie na śmierć bliskiej osoby reagują utratą poczucia bezpieczeństwa, to spróbujmy pomyśleć jak zareagują na to dzieci, których bezpieczeństwo od tych dorosłych zależy. Większość ludzi nie zauważa żałoby dzieci sądząc, że dziecko i tak jej nie zrozumie. Dzieci w takiej sytuacji można nazwać "zapomnianymi żałobnikami". Po śmierci bliskiej osoby, rodziny starają się chronić dzieci przed rzeczywistością i smutkiem śmierci. Unikają rozmów o zmarłej osobie, nie dopuszczają dziecka do czuwania przy zmarłym lub uczestniczenia w pogrzebie. Zachowują się tak jakby nic się nie stało. Na pytania dziecka, gdzie jest zmarła osoba, odpowiadają, że wyjechała w daleką podróż lub, że poszła do nieba. U małego dziecka taka informacja powoduje ogromny dysonans poznawczy, który nasz maluch próbuje wypełnić, czyli dopowiedzieć sobie brakujące informacje. Zwykle takie dopowiedzenie wygląda mniej więcej tak: "Byłam niegrzeczna, dlatego mama pogniewała się na mnie i już nie wróci". Kiedy wcześniej dziecko borykało się z gniewem na daną osobę i w złości zapragnęło, by jej nie było, może snuć fantazję, że to ono wywołało jej śmierć i obwiniać się o to. Może także czuć się porzucone a przez to mniej wartościowe. A kiedy umiera rodzeństwo dziecko doświadcza dezorientacji, izolacji i obawy, że "ja mogę być następny".

Aby naprawdę zrozumieć, czym jest śmierć, dzieci powinny potrafić rozróżniać między sobą a innymi, między żyjącymi a nieżyjącymi, między tym, co jest wyobraźnią a co rzeczywistością, a także posługiwać się ze zrozumieniem pojęciem czasu. Pojęcia te są bardzo trudne do zrozumienia przez dziecko, ale mimo braku zrozumienia ich, należy mu pomóc uświadomić sobie nieodwołalność śmierci, pomóc wyrazić swoje uczucia i pozwolić mu zadawać pytania. Każdemu dziecku w takiej sytuacji jest to potrzebne, aby mogło zaakceptować rzeczywistość straty i przejść do następnego etapu życia. Bardzo pomocne w tym jest uczestniczenie dziecka w całej ceremonii pogrzebowej. Można z niej wyłączyć dzieci najmłodsze (0 - 3 lat).

Mówimy często o "wychowaniu do życia" rzadko natomiast o "wychowaniu do śmierci", zapominając, że śmierć jest częścią życia. Jak już wspomniałam na początku tego artykułu, idealnym środowiskiem do mówienia o śmierci, przed jej pojawieniem się jest rodzina wielopokoleniowa. Niestety rodziny takie są już rzadkością. Czy zatem możemy w naszych współczesnych małych rodzinach poradzić sobie z tym dylematem? Myślę, że tak.

Pozwólmy dzieciom hodować zwierzątka. Odejście takiego zwierzęcego przyjaciela stwarza sytuacje, w której dziecko ma okazje nauczyć się reagowania na stratę. Rozmawiajmy z nim o tym, pozwólmy wyrazić mu wszystkie uczucia rodzące się w jego młodym serduszku, bądźmy przy nim. Fakt śmierć zwierzątka można wykorzystać jako wyjście do rozmowy o śmierci w ogóle. Możemy powiedzieć dziecku o tym, że śmierć dotyka każdego człowieka a także nas samych. Kiedy rodzice są otwarci i szczerze rozmawiają o śmierci,dzieci uczą się, że jest to sprawa, do której można szczerze podejść i otwarcie o niej rozmawiać. Można wtedy skorygować wszelkie niewłaściwe koncepcje na jej temat i istnieje naturalna wręcz okazja, aby odpowiedzieć na wiele pytań.Poczucie straty czasami dodatkowo komplikuje uczucie winy, gniew, zazdrość, rywalizacja i inne sprawy, które nigdy nie zostały wyjaśnione przed śmiercią. Możemy temu zapobiec, kiedy w naszych rodzinach będziemy uczyć dziecko i siebie nawzajem wyrażania i rozmawiania o swoich uczuciach i frustracjach; wzajemnego werbalnego okazywania i przyjmowania przebaczenia; wyrażania miłości, uznania i szacunku; wykształcimy zdrową współzależność, która zapobiegać będzie manipulacją i relacjom opartym na niezdrowej zależności. Nasze dziecko łagodniej zareaguje na informację o śmierci bliskiej osoby, kiedy będzie czuło, że go kochamy, że może na nas liczyć w chwilach smutku i rozpaczy.

Bardzo ważną informacją nie tylko dla dziecka jest powiedzenie mu, co się dzieje po śmierci człowieka. Dla wielu ludzi wierzenia religijne są tu ogromną pomocą. W badaniach przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych stwierdzono, że osoby wierzące znacznie łagodniej przechodzą przez żałobę niż agnostycy i ateiści. Jeżeli mówimy dziecku, że po śmierci idzie się do nieba, to dajmy mu możliwie pełną informację o tym. Nie pozwólmy na to, aby ono samo musiało się wielu rzeczy domyślać. Dziecięce myślenie i wyobraźnia mogą doprowadzić do bardzo dramatycznych rezultatów (patrz wyżej). Może zdarzyć się też tak, że nie będziemy potrafili na pewne pytania dziecku odpowiedzieć. Przyznanie się do tego przed dzieckiem będzie dla niego także odpowiedzią i nie umniejszy to jego szacunku do nas.

Co zrobić, kiedy nie rozmawialiśmy wcześniej z dzieckiem na te tematy a śmierć nastąpiła nagle? Na pewno nie ukrywajmy faktu śmierci w rodzinie przed dzieckiem. Znajdźmy czas i w miarę bezpieczne miejsce, aby mu o tym powiedzieć. Nie ukrywajmy też przed nim naszych uczuć. Dziecko nie będzie wtedy czuło się tak samotnie ze swoimi uczuciami. Pamiętajmy również, że reakcje dziecka mogą znacznie różnić się od naszych. Reakcje te są uwarunkowane wiekiem, temperamentem, osobowością i wcześniejszymi doświadczeniami dziecka. Zapewnijmy go o naszej miłości i o tym, że może ono na nas liczyć. Jeżeli sami nie potrafimy zapewnić w tym czasie jemu bezpieczeństwa i bliskości, zatroszczmy się o to, aby zrobił to ktoś inny z naszej rodziny bądź najbliższego otoczenia.

Dziecko a śmierć bliskiej osoby - dodano: 2002-11-06

Avatar
Dorota Topczewska - psycholog

Gabinet Psychologiczno-Pedagogiczny METHANOIA, Wrocław

Portal maluchy.pl jest serwisem edukacyjnym. Informacje zawarte na naszych stronach służą wyłącznie celom informacyjnym. Wszelkie problemy muszą być konsultowane z odpowiednim lekarzem specjalistą. Autorzy i firma ITS MEDIA nie odpowiadają za jakiekolwiek straty i szkody wynikłe z zastosowania zawartych na stronach informacji lub porad.